piątek, 24 listopada 2017

Na marginesie: Radjozłuhacz

Pewnego razu słuchacze opowiadali redaktorom jak słuchają radia i z jaką jakością. Bo wszystko się kręci wokół jakości. Dźwięku. Każdy słuchacz miał jakiś sposób na słuchanie żeby mu radio grało ładnie, Ktoś miał taki sposób, że słuchał polskiego radia, nadawanego z Polski, przez taki jeden serwis w Ameryce płn. Nie słuchał na polskiej stronie polskiej rozgłośni, ale ze stanów ciągnął sobie stream.

A wygląda on tak.


Kliknij aby zobaczyć grafikę w pełnej wielkości.

Oryginalna wersja jest z pasmem mniej więcej 2x szerszym, ale zza wielkiej wody znacznie głośniejsza, więc chyba lepsza.

Tych sposobów na słuchanie było sporo, ale najciekawsze było to, że również te najgorsze oferujące najbardziej syfiastą jakość miały swoich zwolenników - patrz wyżej.

Pewnie ci co tak słuchają, mają takie specjalne bezpieczniki, które im sprzęt zabezpieczają, żeby ten syf się do niego nie dostał.

Na koniec dodam, że żeby zrozumieć ludzi słuchających radia prawdopodobnie trzeba przemyśleć temat stojąc na głowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz