czwartek, 20 sierpnia 2026

Skalowanie do wyższych rozdzielczości - jak uniknąć błędów

Przeskalowanie DVD do 1080p jest niewykonalne bez pogorszenia jakości. 1080 podzielone przez 576 daje 1,875. Żeby skalowanie nie powodowało strat jakości linii powinno być 1152. Jest ich jednak o 72 za mało. Jednak odtwarzacze DVD, jak również odtwarzacze Blu-ray, skalują do 1080p w ten sposób, że o obrazie można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest nieostry.

SD do 1080p dobrze przeskalować się nie da, bo nie jest to skalowanie całkowitoliczbowe i aby ukryć rozmycie obrazu sztucznie się go wyostrza. W różnym stopniu, różnymi sposobami i z różnym skutkiem.

Chcąc wykorzystać starszy telewizor i odtwarzacz nie da się uzyskać bardzo dobrej jakości obrazu, nie wspominając o zniekształconym, bo przyspieszonym dźwięku. Można jednak trochę poprawić obraz w ten sposób, że odtwarzacz zostanie ustawiony na wysyłanie sygnału 576. Wtedy telewizor zadziała tak, że obraz zostanie wyświetlony z overscanem, ale już samo skalowanie będzie x 2. Prawdopodobnie nie będzie to równe 2, ale trochę więcej niż 2. Obraz będzie znacznie bardziej naturalny, bez sztucznego wyostrzenia i uwypuklenia artefaktów kompresji.

Mając telewizor 1080p i nowoczesny odtwarzacz 4k można uzyskać dobry dźwięk, bo niektóre potrafią odtworzyć film z szybkością 24 fps, ale też popsuć obraz. Aby tego uniknąć trzeba ustawić standard sygnału na 576.

Najlepsza sytuacja jest, gdy telewizor i odtwarzacz ma rozdzielczość 4k. Jednak i wtedy trzeba ustawić sygnał na wyjściu odtwarzacza na 576. Wtedy telewizor wykona skalowanie SD od razu do 4k, co da bardzo dobrą jakość. Prawdopodobnie lepiej będzie zrezygnować z "ulepszania" obrazu przy użyciu AI.

Ogólnie rzecz ujmując z DVD odtwarzacz musi wysłać sygnał oryginalny, bez skalowania. Mając sprzęt 4k można też przetestować czy lepiej skaluje telewizor, czy odtwarzacz, jednak zawsze musi to być skalowanie od SD do 4k.

W odniesieniu do komputerów, to w przypadku monitorów 1440p lub 4k (jak również 5k), nie trzeba nic zmieniać w ustawieniach obrazu. Jedyna rzecz to zmiana szybkości odtwarzania na 24 fps. Natomiast jeżeli ktoś ma monitor 1920 x 1080 (lub 1920 x 1200), to powinien w VLC wykadrować obraz przez odjęcie w sumie 72 linii z dołu i z góry. Czyli obcina się po 36 na górze i na dole. Filmy kinowe i tak mają tam czarne pasy, a obcięte boki nikogo nie powinny martwić. W końcu jeszcze niedawno telewizja nadawała w 4:3, więc obraz był wykadrowany znacznie mocniej. Korzystając z kadrowania trzeba też obciąć boki, w przeciwnym razie obraz "nie urośnie" na wysokość, jak i współczynnik skalowania.

Taki sposób kadrowania DVD wydaje się dawać optymalną jakość na wyświetlaczu Full HD (1920x1080), tzn. na każdą poziomą linię oryginału powinny przypadać dwa rzędy pikseli monitora. Możliwe, że trzeba odciąć inną liczbę linii. Do wykonania rysunku został użyty monitor 1920 x 1200.
 

Skalowanie DVD jest o tyle interesujące, że zapis na płycie w naszym standardzie zawsze ma 576 x 720 i proporcje 4:3, natomiast obraz wyświetlany może być 4:3 albo 16:9, natomiast "piksele" na płycie DVD nie są kwadratami.

Na koniec pytanie. Czy ktoś spotkał się w czasach odtwarzaczy DVD z funkcją skalowania i odtwarzaczy Blu-ray ze zdaniem, że skalują one płyty DVD źle? Bo, że skalują świetnie, to pisali wszyscy. Przypuszczalnie pisali to ci sami, którzy "słyszeli" wpływ kabla cyfrowego na jakość dźwięku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz