wtorek, 9 czerwca 2026

BHP (Buczące Huczące Puste)

BHP nie odnosi się do przepisów, w każdym razie słuchać trzeba raczej cicho, ale brzmienia typowych kolumn. Zazwyczaj jest buczące i huczące. Spowodowane to jest niedostatecznym wytłumieniem ich wnętrza, które jest przeważnie puste. Pusta kolumna gra pustym dźwiękiem, buczy i huczy.
Rys. 1. Wygłuszenie dobre i złe.

Na powyższym rysunku widzimy w jaki sposób są wytłumione dwie różne kolumny. Z lewej strony jest w przekroju kultowy monitor, obiektywnie taki sobie, ale za to dobrze wygłuszony. Prawdopodobnie właśnie dobre wytłumienie spowodowało, że te kolumny były, zresztą nadal są, często używane w studiach nagraniowych. Z prawej są natomiast kolumny DIY z wygłuszeniem, które (prawie) nic nie daje.

Na kolumnach DIY są zaznaczone ponumerowane linie. Wskazują one strzałki fal stojących. 1 odpowiada częstotliwości najniższej fali, która ma długości dwa razy większą niż obudowa (wewnątrz). 2 i 3 to odpowiednio kolejne wyższe częstotliwości. 1 i 3 mają strzałki w dokładnie tym samym miejscu, tzn. w połowie wysokości. Trójka ma w sumie trzy strzałki, a dwójka dwie.

Wygłuszenie z pianki w kolumnie DIY działa na wszystkie te rezonanse, ale bardzo słabo, właściwie tylko samymi "bokami".

W odniesieniu do fal powstających na szerokość i głębokość, bo na rysunku są pokazane tylko na wysokość, układ strzałek rezonansów będzie taki sam.

Materiał porowaty działa na ruch cząstek, a nie działa na ciśnienie, czy też podciśnienie. W takim razie uwzględniając układ strzałek w trzech wymiarach (wysokość, szerokość i długość) trzeba przyjąć, że materiał tłumiący powinien wypełniać całe wnętrze kolumny, ze szczególnym uwzględnieniem jej centrum, które w tym przykładzie jest puste, aby mógł spełnić swe zadanie. I dokładnie tak są wytłumione NS-10.

Jednak kolumny dobrze wytłumione w naszym przykładzie mają obudowę zamkniętą. Jak powinno się wygłuszać kolumny z otworem? Wydaje mi się, że dokładnie tak samo. Całe wnętrze powinno być wypełnione materiałem dźwiękochłonnym z wyjątkiem części obudowy, gdzie jest tunel, względnie tunele. Mogłoby to wyglądać w ten sposób:

Rys. 2.

W odniesieniu do powyższego rysunku trzeba dodać, że to tylko przykład. Tunel może być jeden i u góry. Wzmocnienie nie musi być jedynym. Jego funkcja polega głównie na tym, aby można było swobodnie układać materiał dźwiękochłonny. Konkretnie chodzi o to, żeby on się nie "obsunął" tam, gdzie powinno być pusto.

Przy obliczaniu wymiarów obudowy powinno się uwzględnić mniejszą objętość spowodowaną tak dużą ilością maty.

Dobrze wytłumione kolumny mają bardziej precyzyjny dźwięk i nie podbarwiają go. Szczególnie odczuwalne jest to w odniesieniu do śpiewu i mowy. Jednak nie tylko fale stojące są problemem. Odbicie dźwięku na 1/4 fali jest nim również. Jedno i drugie powoduje rozchwianie charakterystyki częstotliwościowej, a rezonanse dodatkowo powodują "wydłużenie" dźwięku. To, że trwa to kilka ms nie ma znaczenia. Jak to było opisane w poprzednim poście, można się łatwo przekonać, że to wszystko słychać i brzmi to naprawdę bardzo paskudnie.

Dlaczego producenci tak (zazwyczaj) nie robią? Różnica w ilości maty jest ogromna. To są koszty zmniejszające zysk. Przecież zastąpienie jednego kondensatora foliowego elektrolitem, który jest trochę tańszy, daje wymierne korzyści finansowe. Poza tym największy problem z dobrze zrobionymi kolumnami jest jednak taki, że grają bardzo podobnie. A zadowolony z brzmienia klient nie kupuje nowego sprzętu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz