niedziela, 30 sierpnia 2026

Skalowanie z ułamkiem jeszcze raz

Skalowanie w praktyce:

Rys. 1. Test z płyty DVD. Zdjęcie wykonane z małej odległości. Telewizor to model z roku 2010 (1920x1080), natomiast wykorzystany odtwarzacz Blu-ray nadal można kupić jako fabrycznie nowy.

 

Na zdjęciu widać coś ciekawego, mianowicie z sześciu ponumerowanych linii, pięć jest "narysowanych" przez skaler odtwarzacza za każdym razem trochę inaczej. Czyli identyczne linie pionowe na płycie testowej są rysowane na pięć różnych sposobów.

Linie poziome, z którymi były problemy w przypadku paneli o rozdzielczościach do 1080p włącznie:

Rys. 2. Warunki zdjęcia jak wyżej.

Tutaj tak samo "narysowana" jest co piąta linia.

Ta są niewielkie zniekształcenia, ale jednak obniżają jakość obrazu. Użycie telewizora 4k nie poprawi sytuacji, jeżeli odtwarzacz wyśle sygnał w standardzie 1080p. Mimo wszystko warto pamiętać, że nawet skalowanie od razu do 4k nie da nam idealnego odtworzenia tego, co jest na płycie. Najbliżej ideału jest się wtedy, gdy obraz będzie skalowany 2x i zajmie część wyświetlacza, tzn. będzie wyświetlony z marginesami.

Uzyskanie 100% jakości oryginału jest w wypadku DVD trudne.

Okazuje się, że bardzo duży wpływ na odbiór ma aranżacja oświetlenia. Oglądanie w dzień przy odsłoniętych oknach można włożyć między bajki. Tzn. oglądać można, ale naprawdę coś widać dopiero w odpowiednim oświetleniu.

Czy aranżacja oświetlenia jest dobra kontroluje się w dwóch etapach. W nocy, lub ewentualnie w dzień po zasłonięciu okien, ale to muszą być naprawdę dobre zasłony, trzeba sprawdzić czy wyświetlacz robi wrażenie zupełnie czarnego. Jeżeli to nie jest salka kinowa albo ciemnia fotograficzna, nigdy nie będzie zupełnie ciemno i zresztą nie o to chodzi. Jednak w słabym świetle na wyświetlaczu nie powinno być widocznych żadnych odbić źródeł światła. Okna powinny być zasłonięte wystarczająco dobrze, żeby ich odbicia nie były widoczne na ekranie. Jeśli nie zupełnie niewidoczne, to przynajmniej słabo widoczne.

Drugi etap polega na włączeniu oświetlenia, które będzie działać w czasie oglądania filmów. To naturalnie robi się po zmroku. Oświetlenie jest zaaranżowane dobrze, jeżeli również sztuczne źródła światła nie będą się odbijać na ekranie. Wyświetlacz musi sprawiać wrażenie, jakby był zupełnie czarny. Przypadek idealny polega na tym, że źródłem światła jest ściana za monitorem/telewizorem.

Widz nie może mieć źródeł światła w polu widzenia oraz nie mogą się one odbijać na ekranie. Pozostaje jeszcze kwestia jak silne ma być to oświetlenie. Bardziej skrupulatni znajdą zalecenia, co ma sens wtedy, gdy można to pomierzyć. W praktyce dla wyświetlaczy OLED wystarczy bardzo słabe światło. Dla wyświetlaczy LCD powinno być silniejsze, bo problem przeświecającego podświetlenia w słabym świetle będzie uwypuklony.

Dokładniejsze sprawdzenie oświetlenia w pokoju i jego ewentualna korekta daje naprawdę dużo. Warto się nad tym pochylić, bo zysk w porównaniu do nakładów jest bardzo duży. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz